- Do końca sierpnia ma być gotowa opinia dotycząca stanu psychicznego 52-letniego podejrzanego.
- Mężczyzna odpowiada za zlecenie zabójstwa swojego ojca w 1999 roku i przebywa w areszcie.
- Do przełomu w sprawie doprowadziły działania funkcjonariuszy Archiwum X oraz nowe badania DNA i śladów daktyloskopijnych.
Sławomir K. zbadany przez biegłych psychiatrów
Radomska Prokuratura Okręgowa potwierdziła, że 52-letni Sławomir K. został poddany szczegółowym badaniom ambulatoryjnym. W ocenie podejrzanego uczestniczył zarówno doświadczony psycholog, jak i lekarz psychiatra. Szefowa Wydziału Śledczego, prokurator Aneta Ulanowska-Gawaś, zaznaczyła, że końcowy dokument trafi do śledczych przed końcem sierpnia. To właśnie ustalenia biegłych przesądzą o dalszym toku tego głośnego postępowania. Obecnie Sławomir K. znajduje się w celi aresztu tymczasowego. Prokuratura oskarża go o wydanie zlecenia zamordowania własnego ojca. Jeśli sąd uzna jego winę, mężczyzna może spędzić za kratami resztę życia.
Zabójstwo w Nowym Mieście nad Pilicą
Zbrodnia miała miejsce 21 stycznia 1999 roku na terenie Nowego Miasta nad Pilicą. W ocenie śledczych, egzekucji dokonał Robert C., który wypełniał bezpośrednie polecenie syna ofiary, Sławomira K. W tamtym czasie obaj mężczyźni służyli wspólnie w szeregach francuskiej Legii Cudzoziemskiej.
Ustalenia prokuratury wskazują, że 23-letni wówczas Sławomir K. pozostawał w ostrym konflikcie z ojcem, co miało skłonić go do wydania wyroku śmierci. Jego znajomy, Robert C., pojawił się w Polsce z precyzyjnie opracowanym planem działania. Dokładnie znał miejsce zamieszkania swojej ofiary i przyniósł ze sobą nóż, który posłużył do odebrania życia. Po zbrodni morderca porzucił narzędzie zbrodni w toalecie pobliskiego dworca autobusowego, po czym uciekł do Warszawy, skąd wyjechał do Francji.
Archiwum X rozwiązało zagadkę
Tajemnica morderstwa w Nowym Mieście nad Pilicą przez lata frustrowała organy ścigania. Kluczowy przełom nastąpił jednak po wznowieniu akt przez prokuratorów, analityków z policyjnego „Archiwum X” oraz kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Dzięki zastosowaniu innowacyjnych technik badań daktyloskopijnych i analiz DNA funkcjonariusze wpadli na trop sprawców i sformułowali zarzuty.
Należy zaznaczyć, że już w 2018 roku organy ścigania formalnie oskarżyły Roberta C. o morderstwo. Ten jednak od wielu lat przebywa we Francji, mając obywatelstwo tego państwa. Mimo wystosowania Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA), polski wymiar sprawiedliwości nie zdołał ściągnąć podejrzanego do kraju. Władze w Paryżu uznały bowiem, że w świetle francuskich przepisów doszło do przedawnienia zbrodni, odmawiając wydania oskarżonego.