15-latka udawała policjantkę. Na odbiór pieniędzy umówiła się w kościele

2026-02-05 8:07

Funkcjonariusze z warszawskiego Bemowa zatrzymali czteroosobową grupę w związku z próbą oszustwa metodą na „policjanta”. Szajka, w której ważną rolę odegrała 15-letnia dziewczyna, próbowała wyłudzić od małżeństwa kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do przekazania pieniędzy miało dojść w nietypowym miejscu – w kościele. Dzięki błyskawicznej akcji policji udało się udaremnić przestępstwo i odzyskać skradzione wcześniej pieniądze.

Jak działała 15-letnia "policjantka" z Warszawy i jej wspólnicy?

Historia niczym z filmu sensacyjnego wydarzyła się pod koniec stycznia w Warszawie. Wszystko zaczęło się od telefonu do mężczyzny. Głos w słuchawce przedstawił się jako pracownik poczty i zapowiedział wizytę listonosza. Chwilę później zadzwonił kolejny telefon. Tym razem rzekomy policjant ostrzegł, że poprzedni rozmówca to oszust, a mężczyzna właśnie został włączony do tajnej akcji policyjnej. To klasyczny początek oszustwa metodą na „policjanta”.

Celem „akcji” miało być rzekome zabezpieczenie oszczędności małżeństwa przed przestępcami. Oszust krok po kroku instruował swoje ofiary. Najpierw zażądał informacji o stanie kont, a następnie polecił przekazać kurierowi karty bankomatowe wraz z kodami PIN. Niczego nieświadome małżeństwo, przekonane, że pomaga policji, spełniło wszystkie polecenia.

Po przekazaniu kart oszuści nie odpuszczali. Cały czas utrzymywali kontakt telefoniczny z ofiarami, wywierając presję i przekonując o konieczności dalszej współpracy dla „powodzenia akcji”. Zgodnie z kolejnymi wskazówkami, para pojechała do kilku banków, aby wypłacić całą gotówkę. Finał operacji miał nastąpić w kościele, gdzie mieli przekazać pieniądze innemu „policjantowi”.

Na miejscu czekała na nich młoda kobieta. Małżeństwo przekazało jej reklamówkę z kopertami wypełnionymi gotówką w kwocie 70 tysięcy złotych. W tym momencie do akcji wkroczyli prawdziwi policjanci z Bemowa, którzy od dłuższego czasu obserwowali całą sytuację. „Policjantką” okazała się 15-latka, która przebywała na przepustce z ośrodka wychowawczego. Dopiero wtedy ofiary zorientowały się, że padły celem oszustów.

Działania kryminalnych na tym się nie zakończyły. Szybko zatrzymano pozostałych członków szajki – trzech mężczyzn w wieku 19, 57 i 69 lat. Jak się okazało, sprawcy zdążyli już za pomocą skradzionych kart wypłacić z kont małżeństwa ponad 90 tysięcy złotych. Podejrzani usłyszeli łącznie 15 zarzutów, w tym usiłowania oszustwa i kradzieży z włamaniem. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawą nieletniej zajmie się sąd rodzinny.

Jak nie dać się oszukać metodą na policjanta? Zapamiętaj te zasady

Oszuści są bezwzględni i wykorzystują zaawansowane techniki manipulacji. Grają na emocjach, tworzą presję czasu i budują historie, które mają uśpić naszą czujność. Aby nie stracić oszczędności życia, warto pamiętać o kilku fundamentalnych zasadach bezpieczeństwa:

  • Po otrzymaniu telefonu od osoby podszywającej się pod pracownika banku czy firmy pożyczkowej, która prosi nas o newralgiczne dane, należy przerwać połączenie i skontaktować się z Działem Bezpieczeństwa swojego banku.
  • W trakcie rozmowy telefonicznej nie podajemy danych personalnych, danych rachunku bankowego ani adresu mailowego.
  • Nie dokonujmy operacji finansowych pod wpływem impulsu – oszuści grają na naszych emocjach i liczą na nasze lekkomyślne działanie
  • Nie ulegajmy presji czasu, którą tworzą oszuści! Stosują oni rozmaite techniki manipulacji, by uwiarygodnić swój zmyślony scenariusz.
  • Nie dokonujmy żadnych transakcji typu BLIK do nieznanych osób oraz przelewów na nieznane rachunki bankowe.
Zgłosiła na policję oszustwo, ale nadal wierzy, że pomaga przyjacielowi z internetu
Źródło: 15-latka udawała policjantkę. Na odbiór pieniędzy umówiła się w kościele