30 lat więzienia za zabójstwo seniora. Dominik E. widział w ofierze demona

2026-02-27 16:09

Sprawa bestialskiego morderstwa, do którego doszło w Siedlcach, znalazła swój finał w sądzie drugiej instancji. 25-letni Dominik E., który zatłukł przypadkowego przechodnia kamieniem ukrytym w reklamówce, nie może liczyć na łagodniejszy wymiar kary. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok 30 lat pozbawienia wolności. 25-latek swoje zachowanie tłumaczył walką z siłami nieczystymi. Orzeczenie jest już prawomocne.

Atak na przejściu dla pieszych w Siedlcach

Do tragicznych wydarzeń doszło 19 grudnia 2023 roku u zbiegu ulic Piłsudskiego i Kochanowskiego. 61-letni Zbigniew W. zmierzał rano do szpitala, gdzie był zatrudniony na stanowisku portiera. W pewnym momencie został zaatakowany od tyłu przez nieznajomego mężczyznę. Agresor wykorzystał jako broń kamień owinięty w foliową torbę, zadając nim serię ciosów w głowę i klatkę piersiową ofiary. Nawet utrata przytomności przez poszkodowanego nie powstrzymała furii napastnika, który przestał bić dopiero na widok nadjeżdżającego pojazdu. Mimo błyskawicznej pomocy medycznej, skatowany mężczyzna zmarł na bloku operacyjnym.

Śledczy szybko ustalili tożsamość mordercy, którym okazał się 25-letni Dominik E., mieszkaniec miejscowości Iganie. Mężczyzna był już wcześniej notowany i odbywał karę pozbawienia wolności za za kradzieże i pobicia. Po dokonaniu zbrodni próbował zmylić trop, kradnąc ze sklepu strój świętego Mikołaja, co miało mu zapewnić anonimowość. Plan ucieczki w przebraniu jednak nie wypalił i policja ujęła go jeszcze tego samego dnia.

Ofiara i kat byli dla siebie zupełnie obcymi ludźmi. Podczas przesłuchania zatrzymany 25-latek odmówił składania wyjaśnień. Powiedział tylko, że zaatakował mężczyznę, bo zobaczył w nim demona i chciał wyeliminować patologię.

Te irracjonalne słowa nie wpłynęły jednak na ocenę jego poczytalności przez wymiar sprawiedliwości. Biegli sądowi stwierdzili, że Dominik E. był poczytalny.

Dominik E. spędzi dekady za kratami

Sąd Okręgowy w Siedlcach, uznając motywację sprawcy za zasługującą na szczególne potępienie, 9 grudnia 2024 roku wymierzył mu surową karę. Zgodnie z wnioskiem prokuratury, Dominik E. usłyszał wyrok 30 lat pozbawienia wolności. Nie był on jednak prawomocny. Decyzja o wieloletnim więzieniu stała się ostateczna w lutym 2026 roku.

„ - W dniu 12 lutego 2026 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach. Wyrok jest prawomocny - przekazał prok. Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.”

Łomża. Bójka o 17-latkę. Wszystko nagrała kamera. Cztery osoby zatrzymane
Sonda
Czy sprawcy zabójstw powinni od razu trafiać za kraty na dożywocie?