Bartosz G. zabrał głos w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy. Szokujące słowa na sali sądowej!

2026-11-03 14:03

Konflikt między prawnikami całkowicie zablokował proces dotyczący okrutnego morderstwa 16-letniej Mai z Mławy. W trakcie posiedzenia nieoczekiwanie wypowiedział się sam oskarżony o zbrodnię Bartosz G. Młody mężczyzna stanął po stronie swojej adwokatki oraz odrzucał oskarżenia, a na koniec wygłosił formułę, która wprawiła zgromadzonych w osłupienie. „Z całego serduszka w tej chwili pozdrawiam” – rzucił na sali.

Merytoryczne postępowanie ustąpiło miejsca ostremu sporowi prawników na sali rozpraw. Główną postacią tego starcia stał się oskarżony Bartosz G., który zdecydował się zabrać głos i przerwać dotychczasowe milczenie.

W momencie, gdy reprezentująca go adwokat Agnieszka Prętczyńska prowadziła zażartą dyskusję z prokuraturą oraz składem sędziowskim, podsądny zgłosił chęć wypowiedzi.

Uważam że jest to niesprawiedliwe, że mecenas Kasprzyk zabierał głos, a moja obrończyni nie może mówić. To rażąco niesprawiedliwe − stwierdził na początku.

W dalszej części wypowiedzi skupił się na odrzucaniu opinii uderzających w jego usposobienie. Chciał w ten sposób obalić wizerunek „łobuza”, który według niego starano się mu niesłusznie narzucić.

Byłem bardzo dobrym uczniem. Mam pytanie do Kasprzyka: skoro byłem łobuzem w szkole to dlaczego pojechałem na Erasmusa? − pytał retorycznie.

Całą swoją przemowę podsumował w bardzo nietypowym i prywatnym tonie.

Obraża moją panią mecenas, którą z całego serduszka w tej chwili pozdrawiam. Nie wiem, czy będę miał jeszcze głos, dlatego chciałbym powiedzieć, że kocham moją rodzinę i mamę − powiedział.

Awantura na procesie Bartosza G. Dziennikarka chciała badania alkomatem

Przemowa Bartosza G. stanowiła punkt szczytowy ogromnego zamieszania, jakie wybuchło w sądzie nieco wcześniej. Reprezentująca go adwokatka wytknęła sędziom brak reakcji na „fałszywe informacje” pojawiające się w przekazach medialnych, po czym zawnioskowała o odsunięcie dwojga z nich od prowadzenia sprawy. Atmosfera zagęściła się do granic możliwości, kiedy przysłuchująca się rozprawie dziennikarka oficjalnie zażądała przebadania obrończyni alkomatem.

Rodzice zamordowanej Mai z Mławy oburzeni zachowaniem Bartosza G.

Wypowiedź oskarżonego nastolatka oraz przyjęta przez jego adwokatkę linia działania wzbudziły ogromny gniew wśród bliskich zamordowanej Mai. Tata nastolatki otwarcie okazywał swoje wzburzenie.

Jestem zdumiony tą sytuacją. Wysłuchałem obrony i w mojej ocenie są to bzdury wyssane z palca. Pani mecenas chce wydłużyć postępowanie procesowe − stwierdził Jarosław Kowalski.

Wtórowała mu matka Mai. − Proszę, żeby zacząć proces o morderstwo mojej córki. Proszę nie przedłużać. A to, czy Bartosz miał czerwony pasek na świadectwie, nie ma znaczenia − powiedziała.

Sonda
Śledzisz sprawę zabójstwa Mai z Mławy?
 

ROLKI