Kiedy pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej? Jest termin uroczystości

2026-08-25 10:25

Warszawa przygotowuje się do pożegnania Wandy Traczyk-Stawskiej, jednej z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek Powstania Warszawskiego. Według wstępnych informacji uroczystości pogrzebowe odbędą się 31 sierpnia, a szczegóły mają zostać jeszcze oficjalnie potwierdzone.

  • Uroczystości planowane są na poniedziałek, 31 sierpnia.
  • Msza ma rozpocząć się o godz. 13:30 w Bazylice Świętego Krzyża.
  • Później zaplanowano pożegnanie na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim przy ul. Młynarskiej.
Wanda Traczyk-Stawska w 79. rocznicę rzezi Woli mówi o przyjaźni do Niemców

Warszawa przygotowuje się do pożegnania Wandy Traczyk-Stawskiej.

Według informacji przekazanych przez Roberta Hojdę z Fundacji Aktywna Demokracja uroczystości pogrzebowe Wandy Traczyk-Stawskiej odbędą się w poniedziałek, 31 sierpnia. Msza ma rozpocząć się o godz. 13:30 w Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu 3. Po niej uczestnicy mają udać się na Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ul. Młynarskiej 54/58.

Na razie są to informacje wstępne. Organizatorzy mają jeszcze oficjalnie potwierdzić szczegóły uroczystości.

Wanda Traczyk-Stawska odeszła na wieczną wartę

Wanda Traczyk-Stawska zmarła 18 sierpnia 2026 roku, w wieku 99 lat. Informację o jej śmierci potwierdziły m.in. Senat RP i Centralne Muzeum Jeńców Wojennych. Była żołnierką Armii Krajowej i uczestniczką Powstania Warszawskiego. Podczas walk pełniła funkcję łączniczki i strzelca, posługując się pseudonimami „Pączek” i „Atma”. Walczyła m.in. w Śródmieściu i na Powiślu.

Po wojnie pracowała jako psycholożka i nauczycielka, angażowała się też społecznie. Przez lata zabierała głos nie tylko w sprawach związanych z pamięcią o Powstaniu Warszawskim, ale także komentowała współczesne wydarzenia i życie społeczne w Polsce. W ostatnich latach publicznie krytykowała m.in. środowiska skrajnie nacjonalistyczne i Roberta Bąkiewicza.

Nie zapomniała o poległych kolegach

Przez kolejne dekady zajmowała się także pamięcią o swoich towarzyszach broni. Po wojnie otrzymała zadanie opieki nad mogiłami poległych kolegów z oddziału i przez lata zabiegała o ustalenie tożsamości tych, którzy spoczywali bezimiennie. Jak wspominała, chciała doprowadzić tę sprawę do końca.