W czwartek, 8 października, rano doszło do dramatycznych wydarzeń w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach w województwie mazowieckim. Około godziny 9:00 do placówki wszedł jej dawny 15-letni uczeń. Uzbrojony w ostre narzędzie chłopak zaczął atakować znajdujące się tam osoby.
Trzech pracowników odniosło obrażenia w wyniku tego brutalnego ataku. Napastnik został obezwładniony przez dyrektora szkoły, który sam został ranny w trakcie interwencji. Funkcjonariusze z Wyszkowa dotarli na miejsce zdarzenia w zaledwie kilka minut. Pomimo natychmiastowej reanimacji, nie udało się uratować 37-letniej pracownicy. Kobieta osierociła dwójkę dzieci, które w czasie ataku znajdowały się w tej samej szkole, do której uczęszczają. Z ustaleń wynika, że 15-latek starannie przygotował się do napaści - miał na głowie kamerę, aby nagrać całe zdarzenie.
Reakcja służb po wydarzeniach w Leszczydole-Nowinach. Policja przed każdą szkołą
Dramatyczne zdarzenia na Mazowszu spowodowały błyskawiczną reakcję dowództwa policji. Funkcjonariusze obawiają się, że tragiczne incydenty mogą sprowokować kolejne osoby do naśladownictwa lub tworzenia niebezpiecznych „wyzwań” w internecie. Z tego powodu zapadła decyzja o pilnym wzmocnieniu ochrony wokół wszystkich szkół w Polsce.
W rozmowie z „Super Expressem” podinspektor Andrzej Fijołek, rzecznik Komendanta Głównego Policji, wyjaśnił na czym będą polegać te działania.
- Po tych zdarzeniach będzie większa ilość patroli interwencyjnych, które na co dzień obsługują różnego rodzaju zdarzenie. Ponadto zadaniowani zostali także dzielnicowi, którzy też mają swoje rozpoznanie i też będą się pojawiać na terenie czy w okolicach tych placówek oświatowych. Są to szkoły podstawowe i ponadpodstawowe zarówno te prywatne jak i państwowe. Tutaj nie będziemy dzielić na rodzaj szkoły tylko wszystkie zostaną objęte naszymi doraźnymi patrolami
- poinformował podinsp. Andrzej Fijołek z Komendy Głównej Policji.
Policjanci mają za zadanie bacznie obserwować każde zachowanie mogące stwarzać niebezpieczeństwo.
- Będziemy zwracać uwagę przede wszystkim na osoby, które podejrzanie się zachowują, które mogą mieć przy sobie jakieś niebezpieczne przedmioty i będziemy podejmować oczywiście czynności wobec takich osób
- podsumował rzecznik dla „Super Expressu”.
Policja apeluje do uczniów i rodziców: "Przekażcie nam te informacje!"
Służby proszą młodzież i jej opiekunów o czujność. Szybkie przekazywanie informacji o niepokojących sygnałach z mediów społecznościowych czy komunikatorów jest kluczowe dla uniknięcia kolejnych nieszczęść.
Jak zauważa rzecznik, plany zemsty czy ataków często są wcześniej sygnalizowane w internecie.
- Zwracamy się przede wszystkim z apelem do osób młodych, często nastolatków, które są na różnego rodzaju grupach zamkniętych, grupach klasowych, na różnego rodzaju forach i mogą mieć dostęp do różnego rodzaju wpisów, które mogą świadczyć o tym, że ktoś chce się na kimś zemścić, mogą dokonać różnego rodzaju zamachu, czy to dotyczy rówieśnika, czy to dotyczy jakiegoś nauczyciela, z którym jest w konflikcie
- mówi przedstawiciel Komendy Głównej Policji w rozmowie z „SE”.
Policja zaznacza, że każda informacja, nawet przekazana anonimowo, może okazać się na wagę czyjegoś życia.
Tylko dzięki czujności otoczenia można zapobiec działaniom napastnika. W odniesieniu do ataku w Leszczydole-Nowinach, rzecznik KGP zwrócił uwagę na dokładne planowanie przez sprawcę.
- To jest ta reakcja, która może uchronić od takiego zdarzenia jakie miało miejsce dzisiaj, niestety bardzo tragicznego, kiedy zginęła 37-letnia kobieta, pracownica szkoły, a jak się okazuje dwójka jej dzieci uczęszczała do tej szkoły i była obecna tego dnia w szkole. Natomiast sam sprawca, 15-latek, miał kamerkę na głowie zamontowaną, więc planował ten zamach, jednoznacznie z tego wynika i chciał całe to zdarzenie nagrać
- podsumowuje Fijołek.
Długofalowe zmiany w bezpieczeństwie szkół. Jak długo potrwają działania policji?
Według deklaracji Komendy Głównej Policji, wzmożone patrole pod szkołami nie będą tylko chwilowym działaniem. Służby planują na stałe zmienić podejście do bezpieczeństwa w okolicach placówek, by zminimalizować ryzyko podobnych tragedii.
Pytany przez „SE” o czas trwania tej mobilizacji podinsp. Andrzej Fijołek stwierdził:
"Nie mamy tu jakiegoś terminu, gdzie kończymy akcję, będziemy z pewnością po tych niestety tragicznych wydarzeniach obecni na stałe w rejonach placówek oświatowych."
Służby zaznaczają jednak, że wejście funkcjonariuszy bezpośrednio na teren zamknięty szkoły każdorazowo wymaga wcześniejszych ustaleń z jej władzami.
Koszmar w szkole w Ostrołęce. Uczeń z nożem i ładunkiem wybuchowym
Zaledwie dzień przed tragedią w Leszczydole-Nowinach, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce doszło do innego ataku. 19-letni uczeń rzucił się z nożem na osoby w szkole i przed budynkiem, raniąc dziewięć z nich. Dodatkowo w plecaku miał własnoręcznie przygotowany ładunek wybuchowy. Z relacji wynikało, że chłopak planował atak, by przyciągnąć do siebie uwagę z okazji swoich urodzin.