Tragedia w Ząbkach, nie żyje 2-letni chłopczyk. Opiekunki usłyszały zarzuty

2026-05-22 15:20

Tragedia w podwarszawskich Ząbkach wstrząsnęła całą Polską. Niespełna 2-letni chłopczyk utopił się w oczku wodnym zlokalizowanym na terenie klubu dziecięcego, do którego uczęszczał. W sprawie zatrzymane zostały dwie opiekunki z placówki. W piątek, 22 maja, kobiety usłyszały zarzuty.

Tragedia w Ząbkach. Nie żyje 2-letnie dziecko

Śledczy wyjaśniają okoliczności śmierci niespełna dwuletniego chłopca, którego ciało odnaleziono w środę (20 maja) na terenie klubu dziecięcego przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach pod Warszawą. Zwłoki malca odnaleziono w oczku wodnym znajdującym się na posesji, na której działa placówka.

Reanimacja prowadzona przez pracowników placówki, a następnie przejęta przez ratowników medycznych, nie przyniosła skutku. Chłopczykowi nie udało się przywrócić funkcji życiowych.

Przeprowadzona sekcja zwłok potwierdziła, że malec zmarł w wyniku utonięcia.

Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła postępowanie dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci. W sprawie zatrzymane zostały dwie opiekunki w wieku 53 i 48 lat, które w chwili tragedii miały sprawować bezpośrednią opiekę nad dziećmi.

Opiekunki z zarzutami

W piątek, 22 maja, prokurator Remigiusz Krynke z praskiej prokuratury okręgowej poinformował, że zatrzymane opiekunki usłyszały zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

- Obie zostały przesłuchane w charakterze podejrzanych. Jedna z pań przyznała się do zarzucanego jej czynu i złożyła króciutkie wyjaśnienia. Druga z pań odmówiła odpowiedzi na wszelkie pytania w kwestii tego czy przyznaje się, czy też nie do zarzucanego jej przestępstwa – przekazał prok. Krynke. Jak dodał, wobec obu kobiet prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji trzy razy w tygodniu oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania ze wszystkimi osobami występującymi w postępowaniu w charakterze świadków, jak również ze sobą nawzajem.

Jak zaznaczył, z uwagi na wrażliwość postępowania, na razie nie będą udzielane szczegółowe informacje. W planach śledczy mają jeszcze m.in. zabezpieczenie odpowiedniej dokumentacji oraz przesłuchanie kolejnych świadków.

Uciekli z dziećmi bez butów. Przerażająca relacja rodziny po pożarze w Ząbkach