Wścieklizna wróciła na Mazowsze. Pierwszy przypadek od kilku lat wywołuje niepokój służb

W trakcie odstrzału w powiecie łosickim natrafiono na zakażonego lisa. Zbadane zwłoki zwierzęcia jednoznacznie potwierdziły obecność wirusa wścieklizny. Sytuacja jest o tyle poważna, że na Mazowszu takiego zagrożenia nie widziano od blisko czterech lat, a lokalna społeczność powiatu łosickiego nie miała z nim styczności od ponad trzech dekad.

Agresywny lis z otwartym pyskiem i widocznymi zębami leży na trawie. O wściekliźnie na Mazowszu czytaj w Eska Warszawa.
Autor: Natuur Omgeving Arnhem/ Shutterstock

Mazowsze ponownie walczy z wścieklizną

Alarmujące doniesienia napłynęły z miejscowości Płosków-Kolonia, położonej na terenie gminy Sarnaki. To właśnie tam zidentyfikowano pierwsze ognisko groźnego wirusa w regionie mazowieckim, przerywając spokój trwający od listopada 2022 roku.

Służby na ten moment uspokajają, że incydent dotyczy pojedynczego osobnika. Eksperci przypuszczają, że chory lis mógł przedostać się z terenu województwa lubelskiego, gdzie odnotowuje się zdecydowanie większą liczbę podobnych zakażeń u zwierząt.

Specjaliści od weterynarii wydali pilne ostrzeżenie, prosząc okolicznych mieszkańców o wzmożoną uwagę w najbliższym czasie.

– Prosimy o czujność. Jeżeli na terenie powiatu łosickiego natrafimy na truchło zwierzęcia lub osobnika, który zachowuje się dziwnie, jest na przykład zbyt ufny i podchodzi do nas bez obaw, prosimy o poinformowanie odpowiednich służb, straży miejskiej lub Inspekcji Weterynaryjnej. Oczywiście nie należy zbliżać się do takich osobników – mówi „Super Expressowi” lek. wet. Anna Duras, zastępca Mazowieckiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii.

Powiat łosicki objęty zagrożeniem. Zabezpiecz swoje zwierzęta

W związku z potwierdzeniem obecności wirusa, służby natychmiast uznały cały powiat łosicki za strefę podwyższonego ryzyka epidemiologicznego.

Obywatele przebywający na tym terenie muszą bezwzględnie zadbać o swoje czworonogi. Właściciele psów są zobowiązani do ich odpowiedniego pilnowania, aby nie dopuścić do ucieczki z prywatnego terenu. Właściciele mruczków z kolei muszą bezwzględnie zatrzymać je w domach. Władze wprowadziły również rygorystyczny wymóg szczepienia kotów, który musi zostać spełniony najpóźniej po miesiącu od ukończenia przez zwierzaka trzeciego miesiąca życia.

Z kolei posiadacze psów podlegają ogólnokrajowym przepisom, które nakazują obligatoryjne szczepienia. Pierwsza dawka preparatu powinna zostać podana psu maksymalnie miesiąc po osiągnięciu przez niego 12 tygodni życia, a następnie wymagane są regularne dawki przypominające, aplikowane przynajmniej raz do roku.

Eksperci stanowczo przestrzegają przed jakimkolwiek kontaktem z padłymi dzikimi zwierzętami. Najrozsądniej jest omijać takie miejsca szerokim łukiem. Każde takie znalezisko wymaga błyskawicznego zgłoszenia do właściwych instytucji lub miejscowego Powiatowego Lekarza Weterynarii. Dodatkowo sugeruje się wyraźne oznaczenie lokalizacji padliny, co znacznie usprawni działanie służb ratunkowych.

Szczepionki dla lisów trafią na Mazowsze drogą lotniczą

Zgodnie z planem, jeśli tylko warunki atmosferyczne będą sprzyjające, już w czwartek na terenie województwa mazowieckiego wystartuje wielka akcja profilaktyczna. Specjalnie przygotowane dawki uodparniające dla dzikiej zwierzyny zostaną rozmieszczone na polach i w lasach, między innymi za pomocą zrzutów samolotowych.

W tym czasie obywatele powinni zachować szczególną czujność. Bezwzględnie zakazuje się dotykania czy przestawiania odnalezionych kapsułek z lekiem. Wynika to z faktu, że szczepionki przeznaczone są wyłącznie dla dzikich lisów, a ludzki zapach na przynęcie zniechęci zwierzę do jej spożycia.

Niezwykle ważne jest również kontrolowanie swoich psów w trakcie przebywania na świeżym powietrzu. Czworonogi nie mogą zjeść porzuconego na ziemi leku, a tym bardziej wchodzić w jakiekolwiek interakcje z dziko żyjącymi drapieżnikami.

Należy pamiętać, że wirus wścieklizny stanowi śmiertelne zagrożenie zarówno dla zwierząt, jak i ludzi. W sytuacji ugryzienia lub choćby zadrapania przez podejrzane zwierzę, ranę trzeba niezwłocznie i starannie obmyć ciepłą wodą z dodatkiem mydła, zdezynfekować, a następnie natychmiast poszukać pomocy medycznej u lekarza.

Odpowiednie organy weterynaryjne bez przerwy obserwują rozwój wydarzeń. Jak dotąd odnotowano wyłącznie pojedynczy przypadek choroby, a wdrożone procedury bezpieczeństwa mają skutecznie powstrzymać dalszą ekspansję niebezpiecznego patogenu.

Rozmowa z St. post. Klaudia Węcłaś II Wicemiss Polski