Ciało znalezione 50 metrów od ostatniego śladu Roksany
Tragicznego odkrycia dokonano podczas przeczesywania Wisły. Według informacji przekazanych nam przez prywatnego detektywa Kamila Sobkiewicza odnaleziona osoba to poszukiwana od 10 października Roksana.
– Przy ciele znajdowały się dokumenty oraz telefon komórkowy – przekazał nam detektyw Kamil Sobkiewicz.
Co szczególnie zastanawiające, ciało znajdowało się zaledwie 50 metrów od schodków, w pobliżu których po raz ostatni widziano nastolatkę. Wcześniej ten fragment Wisły i jej okolice były wielokrotnie przeszukiwane. W działaniach wykorzystywano między innymi sonar oraz pomoc doświadczonych nurków.
Ojciec Krzysztofa Dymińskiego: „Znaleźliśmy ciało”
Do odkrycia odniósł się także Daniel Dymiński, ojciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego, który od lat prowadzi poszukiwania na Wiśle. W mediach społecznościowych poinformował, że uczestniczył w odnalezieniu ciała wspólnie z Marcinem Gołuchowskim i Honoratą Kożuchowską.
– Odnaleźliśmy ciało zaginionej Roksany. Sprawę przekazaliśmy policji. Rodzinie składamy kondolencje – napisał Daniel Dymiński.
Nie wiadomo jeszcze, kto jako pierwszy zauważył ciało. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, policjanci podjęli działania po otrzymaniu informacji o odkryciu.
Na miejscu pracują policja i prokuratura. Funkcjonariusze prowadzą czynności identyfikacyjne i na razie nie potwierdzają oficjalnie, że odnaleziona osoba to Roksana.
Rodzina Roksany przeżywa dramat
Detektyw Kamil Sobkiewicz zamierza teraz zadbać również o pomoc psychologiczną dla bliskich dziewczynki. Chce zaproponować rodzinie wsparcie specjalisty. Jak przekazał, matka Roksany do tej pory nie przyjmowała takiej pomocy.
Poszukiwania 13-latki trwały od 10 października. Dziewczynka zaginęła po spotkaniu ze znajomymi na warszawskich bulwarach. Podczas ostatniej rozmowy z rodzicami zapewniała, że wraca do domu. Niedługo później kontakt z nią się urwał.