- Pierwszy potrącony mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Policja ustala jego tożsamość.
- Kierujący Cuprą był trzeźwy, a pieszy trafił do szpitala z ogólnymi obrażeniami.
- W drugim wypadku najbardziej ucierpiał motocyklista. Został zabrany śmigłowcem LPR do szpitala w Warszawie.
Polecany artykuł:
Najpierw pieszy na autostradzie
Wszystko zaczęło się w środę, 19 sierpnia, wieczorem. Około godz. 20.20 na autostradzie A2, między węzłami Pruszków i Grodzisk Mazowiecki, w rejonie MOP Brwinów Północ, samochód osobowy potrącił pieszego. Jak przekazała policja, kierujący Cuprą potrącił mężczyznę, który poruszał się po jezdni w miejscu niedozwolonym. Pieszy odniósł ogólne obrażenia i został przewieziony do szpitala.
Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Policjanci nadal ustalają jego tożsamość. Nie wiadomo również, dlaczego znalazł się na autostradzie i dlaczego szedł w tym miejscu. Kierowca Cupry był trzeźwy. Na czas lądowania śmigłowca LPR jezdnia A2 w kierunku Poznania została zablokowana. Utrudnienia trwały kilka godzin.
Norweg wysiadł z samochodu
Pierwsze potrącenie doprowadziło do powstania zatoru. Wtedy doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. 63-letni obywatel Norwegii, który podróżował Mercedesem, wysiadł z samochodu i wszedł na pas jezdni. Został potrącony przez 30-letniego motocyklistę.
- To był po prostu zbieg okoliczności. Początek całego zdarzenia był związany z potrąceniem pieszego. Potem doszło do kolejnego wypadku - przekazała se.pl asp. Katarzyna Ambroziak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Norweg został przebadany na miejscu i nie wymagał hospitalizacji. Znacznie poważniej ucierpiał 30-latek.
Motocyklista trafił do szpitala
Mężczyzna został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Warszawie. Policja przekazała, że jego stan ogólny jest dobry. Doznał jednak większych potłuczeń i pozostanie w szpitalu.
- Na szczęście nic nie zagraża jego życiu - przekazała policjantka.
Policja prowadzi czynności, które mają wyjaśnić dokładny przebieg obu zdarzeń. W przypadku pierwszego potrącenia funkcjonariusze muszą także ustalić tożsamość poszkodowanego mężczyzny.
Polecany artykuł: