Dwa potrącenia na A2. Najpierw pieszy wpadł pod auto, potem motocyklista potrącił Norwega

2026-08-20 12:17

Seria niefortunnych zdarzeń sparaliżowała w środę wieczorem ruch na autostradzie A2 w rejonie Brwinowa. Najpierw samochód potrącił pieszego, który znalazł się na jezdni w miejscu niedozwolonym. Chwilę później w zatorze powstałym po pierwszym wypadku doszło do kolejnego potrącenia - motocyklista uderzył w 63-letniego obywatela Norwegii, który wysiadł z samochodu.

  • Pierwszy potrącony mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Policja ustala jego tożsamość.
  • Kierujący Cuprą był trzeźwy, a pieszy trafił do szpitala z ogólnymi obrażeniami.
  • W drugim wypadku najbardziej ucierpiał motocyklista. Został zabrany śmigłowcem LPR do szpitala w Warszawie.
W potwornym wypadku na A2 zginęły dwie osoby. Do sieci wyciekło przerażające nagranie

Najpierw pieszy na autostradzie

Wszystko zaczęło się w środę, 19 sierpnia, wieczorem. Około godz. 20.20 na autostradzie A2, między węzłami Pruszków i Grodzisk Mazowiecki, w rejonie MOP Brwinów Północ, samochód osobowy potrącił pieszego. Jak przekazała policja, kierujący Cuprą potrącił mężczyznę, który poruszał się po jezdni w miejscu niedozwolonym. Pieszy odniósł ogólne obrażenia i został przewieziony do szpitala.

Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Policjanci nadal ustalają jego tożsamość. Nie wiadomo również, dlaczego znalazł się na autostradzie i dlaczego szedł w tym miejscu. Kierowca Cupry był trzeźwy. Na czas lądowania śmigłowca LPR jezdnia A2 w kierunku Poznania została zablokowana. Utrudnienia trwały kilka godzin.

Norweg wysiadł z samochodu

Pierwsze potrącenie doprowadziło do powstania zatoru. Wtedy doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia. 63-letni obywatel Norwegii, który podróżował Mercedesem, wysiadł z samochodu i wszedł na pas jezdni. Został potrącony przez 30-letniego motocyklistę.

- To był po prostu zbieg okoliczności. Początek całego zdarzenia był związany z potrąceniem pieszego. Potem doszło do kolejnego wypadku - przekazała se.pl asp. Katarzyna Ambroziak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Norweg został przebadany na miejscu i nie wymagał hospitalizacji. Znacznie poważniej ucierpiał 30-latek.

Motocyklista trafił do szpitala

Mężczyzna został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Warszawie. Policja przekazała, że jego stan ogólny jest dobry. Doznał jednak większych potłuczeń i pozostanie w szpitalu.

- Na szczęście nic nie zagraża jego życiu - przekazała policjantka.

Policja prowadzi czynności, które mają wyjaśnić dokładny przebieg obu zdarzeń. W przypadku pierwszego potrącenia funkcjonariusze muszą także ustalić tożsamość poszkodowanego mężczyzny.