Katastrofa na przejeździe kolejowym. Prokuratura wkracza do akcji, świadkowie nie mogą otrząsnąć się po tragedii

Prokuratura Okręgowa w Radomiu zajęła się wyjaśnianiem okoliczności tragicznego zderzenia pociągu osobowego z samochodem ciężarowym na przejeździe w Sokolnikach Suchych. W wyniku katastrofy śmierć poniosła jedna osoba, a aż dwadzieścia odniosło obrażenia. Śledczy kontynuują prace na miejscu, tymczasem poszkodowani pasażerowie relacjonują redakcji „Super Expressu” dramatyczne wydarzenia.

Dochodzenie w toku. To była katastrofa kolejowa

Dyrektor Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Robert Czerwiński, poinformował, że prowadzone śledztwo dotyczy sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, która stanowiła zagrożenie dla życia wielu osób. Decyzją śledczych sprawą zajmie się I Wydział Śledczy radomskiej prokuratury okręgowej.

Kluczowe materiały dowodowe są obecnie zabezpieczane przez śledczych z Przysuchy. Jak precyzuje prokurator Czerwiński, czynności wykraczają poza samo zbadanie zniszczonego pociągu oraz pozostałości ciężarówki. Eksperci muszą również odzyskać dane z rejestratorów lokomotywy, by precyzyjnie ustalić między innymi prędkość, z jaką poruszał się skład.

Według informacji przekazanych przez prokuratora przejazd kolejowy nie był wyposażony w rogatki, jednak funkcjonowała na nim sygnalizacja świetlna. Niestety, w tym rejonie brakuje kamer monitoringu, co mogłoby pomóc w szybszym ustaleniu przebiegu zdarzenia.

Dramatyczne chwile dla pasażerów. Huk i dym

Pasażerowie nadal są w głębokim szoku po tych wstrząsających przeżyciach. Pani Beata, podróżująca w ostatnim wagonie, podzieliła się z dziennikarzami "Super Expressu" wspomnieniami z momentu katastrofy. Jak opisuje, rozległ się potężny, niewyobrażalny huk, który przypominał serię następujących po sobie uderzeń.

Według jej relacji pociąg na chwilę ruszył do przodu, by po chwili zatrzymać się dokładnie w strefie, gdzie już trawił ogień. Kobieta miała widok na doszczętnie zniszczony pierwszy wagon, gdzie śmierć poniosła jedna z pasażerek.

Pani Beata wspomina wszędobylski ogień, gryzący dym i zapach spalenizny. Jak przyznaje, z powodu ogromnego stresu i silnego działania adrenaliny, niektóre szczegóły powoli uciekają jej z pamięci.

Zaawansowane technologie w służbie policji

Mazowiecka policja zapewnia, że na miejscu nieustannie trwają działania procesowe. Podinspektor Katarzyna Kucharska podkreśliła, że do szczegółowych oględzin wykorzystywany jest nowoczesny skaner 3D, obsługiwany przez specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego. Pozwoli to na precyzyjne odtworzenie miejsca katastrofy.

Należy się spodziewać, że prace policyjnych ekspertów zajmą jeszcze dobrych kilkanaście godzin.

Poszkodowani pod opieką medyków. Potwierdzono zgon jednej osoby

W wyniku zdarzenia tragicznie zmarła pasażerka pierwszego wagonu, należąca do grupy najciężej rannych. Z informacji zdobytych przez „Super Express” wynika, że była to 39-letnia kobieta, która została przetransportowana do radomskiego szpitala przy ul. Chałubińskiego.

Rozmawiając z dziennikarzami, pani Beata nie kryła głębokiego wzruszenia na myśl o tragicznie zmarłej. Jej głos drżał, gdy wyrażała współczucie dla ofiary katastrofy.

Trzy osoby, których stan określono jako najcięższy, trafiły do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. W tym gronie znaleźli się prowadzący pociąg, kierowca ciężarówki i jeszcze jedna pasażerka.

Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że kierowca ciężarówki jest w poważnym stanie. Z pękniętym kręgosłupem musiał zostać przewieziony do szpitala w Kielcach. W swoich zeznaniach mężczyzna miał twierdzić, że do wypadku doszło, ponieważ oślepiło go słońce.

Rzeczniczka szpitala, Karolina Gajewska, przedstawiła aktualne informacje o pacjentach. Potwierdziła wypisanie osoby z urazem ręki, podczas gdy pacjent z obrażeniami klatki piersiowej nadal przebywa pod opieką lekarzy. W szpitalu znajduje się również ciężarna pasażerka, jednak stan jej i dziecka jest oceniany jako dobry.

Zapowiedź radykalnych zmian w przepisach

Szef rządu, Donald Tusk, zapowiedział pilne prace nad zaostrzeniem prawa regulującego zachowanie na przejazdach kolejowych, uznając to za naturalną konsekwencję tej tragedii.

Słowa premiera znalazły potwierdzenie we wpisie ministra infrastruktury na platformie X. Dariusz Klimczak zapewnił, że zapowiadane modyfikacje w przepisach będą miały stanowczy i radykalny charakter, a poprawa bezpieczeństwa jest na pierwszym miejscu.

Ogromne zniszczenia i chaos komunikacyjny

Ekspert badający miejsce wypadku ocenił, że straty materialne sięgną kilku milionów złotych. Składają się na nie zniszczenia sieci trakcyjnej, uszkodzone tory oraz zdemolowany pociąg.

Wypadek spowodował wstrzymanie ruchu kolejowego na linii nr 22. Spółka PKP Intercity zorganizowała zastępczą komunikację autobusową, obejmującą trzy pojazdy. Dodatkowo wprowadzono wzajemne uznawanie biletów z ŁKA i Polregio. Z kolei na Drodze Krajowej nr 12 wprowadzono ruch wahadłowy.

Czy dobrze znasz slang kolejowy?
Pytanie 1 z 10
"Badyle" to określenie:
Autobus szkolny utknął na przejeździe kolejowym