Łoś dumnie spacerował ulicami Rembertowa. Jego zdjęcie hitem sieci. „Przystanek Alaska” śmieją się internauci

2026-03-23 16:03

Niecodzienny gość odwiedził warszawski Rembertów w pierwszy dzień astronomicznej wiosny. Przybysza uchwyciła jedna z mieszkanek stolicy. Zdjęcie potężnego łosia spokojnie spacerującego ulicami Warszawy stało się hitem na lokalnej grupie w mediach społecznościowych. „Przystanek Alaska” śmieją się internauci.

Łoś dumnie spacerował ulicami Rembertowa. Jego zdjęcie hitem sieci. „Przystanek Alaska” śmieją się internauci

i

Autor: archiwum prywatne/ Archiwum prywatne

Warszawa Rembertów. Spacerujący łoś hitem sieci

Taki spacerowicz rzadko widziany jest na ulicach Warszawy. Cztery kopyta, poważna mina i potężna postura. Nie sposób go przegapić! Łoś spacerujący ulicami Rembertowa w sobotni poranek (21 marca) wywołał niemałe poruszenie wśród mieszkańców stołecznej dzielnicy.

Jego zdjęcie opublikowane na lokalnej grupie w mediach społecznościowych stało się hitem i wywołało sporo uśmiechu. Blisko 600 reakcji pod fotografią są na to niezbitym dowodem.

„Przystanek Alaska”

Komentującym humor w pierwszy dzień astronomicznej wiosny dopisywał.

„Przystanek Alaska” - napisała jedna z osób.

„Może wraca z zajęć” - skomentowała kolejna, nawiązując do opisu zdjęcia, z którego wynika, że zwierzę widziane było przy Akademii.

„Sprawdza czy jest nieśmiertelny albo ile ma szczęścia” - napisał ktoś inny w odpowiedzi na komentarz, że łoś widziany był również przy strzelnicy.

Spotkanie z łosiem. Co robić?

Łosie coraz częściej zapuszczają się w stronę stolicy. - Bliskość Parku Narodowego i stolicy przyczyniała się do tego, że łoś tak naprawdę nie boi się ludzi, więc bardzo często możemy go spotkać - wyjaśniła w zeszłorocznej rozmowie z PAP Magdalena Kamińska, rzeczniczka prasowa Kampinoskiego Parku Narodowego.

Co zatem robić, gdy staniemy oko w oko z potężnym łosiem? - Spotykając łosia, musimy pamiętać o tym, aby do niego absolutnie nie podchodzić. Jest to dzikie zwierzę. Łoś, szczególnie też klępa z młodym, może być agresywna. Spotykając łosia, patrzymy na to, jak on się zachowuje, dlatego, że łosie też wbrew pozorom nas obserwują. Rozzłoszczony może nas zaatakować. Oczywiście daje wcześniej sygnały, więc troszeczkę kładzie uszy po sobie, przygląda się nam, ale też znienacka może nas zaatakować, wierzgając przednimi badylami, czyli przednimi łapami - wyjaśniła w rozmowie z PAP Magdalena Kamińska.

Całą noc walczyli o życie łosia. Było warto